Nie ma co ukrywać, że Denver Nuggets miało wiele szczęścia w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Northwest Division amerykańskiej ligi NBA. Wystarczy spojrzeć w tabelę sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Northwest Division ligi NBA, aby się o tym znakomicie przekonać. Zajęli oni w swojej dywizji w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA dokładnie miejsce ósme. Było to zarazem ostatnie miejsce, które było premiowane grą w fazie play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Mieli zatem naprawdę dużo szczęścia. Jednak w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Northwest Division amerykańskiej ligi NBA zespół Denver Nuggets uzbierał całkiem dużo punktów, bo dokładnie pięćdziesiąt. W fazie play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA trafili oni od razu na Los Angeles Lakers i przegrali z nimi aż cztery do zera. Byli więc kompletnie bez szans w rywalizacji z tą drużyną. I właśnie dlatego Denver Nuggets sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem nie polubią. Rywalizacja w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Northwest Division amerykańskiej ligi NBA była naprawdę bardzo, bardzo ciekawa. Nie ma co do tego praktycznie rzecz biorąc kompletnie żenadach wątpliwości. Jak dotąd była to zdecydowanie najciekawsza dywizja sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA. Aby się o tym fakcie przekonać, to praktycznie rzecz biorąc wystarczy tylko spojrzeć na tabelę sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Northwest Division amerykańskiej ligi NBA. Widać tam bardzo wyraźnie, że walka o pierwsze miejsce była naprawdę wręcz niezwykle zacięta. Pierwsze miejsce ostatecznie, z czterema punktami przewagi nad Denver Nuggets zdobył zespół Utah Jazz. Inne drużyny już w ogóle się nie zakwalifikowały z Northwest Division do fazy play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA. Nie ulega kompletnie żadnym wątpliwościom, że bardzo, bardzo ciekawie oglądało się rywalizację zespołów w tej właśnie dywizji. Oby więcej takich sezonów.
Nie ma wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć był dość ciekawy. Może nie licząc walki o ostatnie, czternaste miejsce oraz walki o pierwsze dwa miejsca. Ostatnie miejsce bowiem był zarezerwowane dla Górnika Wałbrzych, miejsce drugie dla PGE Turowa Zgorzelec, a miejsce pierwsze dla Asseco Prokomu Sopot. Jakby się uprzeć, to można by też stwierdzić, że miejsce trzecie także było zarezerwowane. Tym razem jednak dla Anwilu Włocławek. Trzeba jednak jednocześnie przyznać, że rywalizacja o pozostałe miejsca w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze Koszykówki naprawdę była niesamowita. A zwłaszcza walka o uniknięcie miejsca barażowego. Do samego końca na sto procent nie było tak naprawdę wiadomo, kto będzie musiał grać w barażach sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Ostatecznie owo przedostatnie miejsce zajęła drużyna Sokołowa Znicz Jarosław. Myślę jednak, że większość miejsc jest adekwatna do dyspozycji obecnych drużyn. Nie ma tutaj przypadku. Kotwica Kołobrzeg pokazał się z zupełnie odwrotnej strony niż Energa Czarni Słupsk. Energa Czarni Słupsk bowiem przeciętnie wypadli w fazie zasadniczej, za to bardzo dobrze poradzili sobie w fazie play off. W przypadku Kotwicy Kołobrzeg sytuacja prezentowała się zupełnie odwrotnie. W fazie zasadniczej udało im się bowiem zająć miejsce aż trzecie, a w fazie play off dopiero miejsce piąte. Z całą pewnością po fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Koszykówki oczekiwania po zespole Kotwicy Kołobrzeg były bardzo duże. Mówiło się nawet o walce o medal mistrzostw Polski. Jednak widać wyraźnie, że po prostu zabrakło im się do walki w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w fazie play off. Piąte miejsce bowiem na pewno nie jest tym, co oczekiwali i zawodnicy i trenerzy i kibice. Myślę, że w pewnym stopniu Kotwica Kołobrzeg zawiodła nas w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Wszyscy spodziewali się bowiem dołączenia czwartego zespołu do „Wielkiej Trójki”. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej lidze koszykówki zespół PGE Turów Zgorzelec już drugi raz z rzędu okazał się drugi w kraju. I również po razu drugi z rzędu zmuszeni oni byli ustąpić miejsca zespołowi Asseco Prokom Sopot. Co więcej, w finałowej walce nie byli oni w stanie w jakimkolwiek stopniu podjąć walki z zespołem Asseco Prokomu Sopot. Z pięciu rozegranych meczów udało im się wygrać zaledwie jedno spotkanie. Udowodnili tym samym, że jeszcze póki co z obecną dyspozycją nie są po prostu w stanie rywalizować z zespołem Asseco Prokom Sopot. Myślę jednak, że owo drugie miejsce zdobyte w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć znakomicie odzwierciedla ich obecną pozycją w Polsce. Ową drugą pozycję zajęli bowiem tak w fazie zasadniczej, jak i również w fazie play off. W półfinale sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze koszykówki okazali się lepsi od zespołu Energa Czarni Słupsk. Mieli więc dużo łatwiejsze zadanie niż Asseco Prokom Sopot, który musiał się zmierzyć z zespołem Anwilu Włocławek.
Karik Benzema w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji ustrzelił dokładnie siedemnaście bramek. Było to co prawda aż o siedem bramek mniej niż zwycięzca tej klasyfikacji, jednak pomimo tego udało mu się zająć dokładnie drugą pozycję w tej klasyfikacji. Był to dla niego jednocześnie i sukces i porażka. Andre Pierre Gignac bowiem był w takiej formie, że dosłownie nie sposób było go doścignąć. Jednak Karik Beznema w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć reprezentował barwy zespołu, który okazał się wielką, negatywną niespodzianką. Był to bowiem oczywiście zespół Olympique Lyon. Po wielu latach dominacji zajęli oni dopiero miejsce trzecie w generalnej klasyfikacji. Na pewno nie jest to powód do dumy po wielu, wielu latach absolutnej dominacji na scenie francuskiej. Jednak moim zdaniem, sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Karik Benzema może zaliczyć do bardzo, bardzo udanych. Ten zawodnik świetnie się rozwija i być może już niedługą będzie grał w lepszej lidze europejskiej. Michael Bastos jest jedyny Brazylijczykiem w pierwszej piątce najlepszych strzelców ligi francuskiej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. We Francji w ogóle jest mało Brazylijczyków. Jednak trzeba powiedzieć otwórzcie, że pomimo tak dobrej postawy, to Michael Bastos po prostu nie ma najmniejszych szans na grę w reprezentacji Brazylii. Nawet jako zmiennik. Tam bowiem grają tylko sami najlepsi. Michael Bastos w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć reprezentował barwy zespołu OSC Lille. Czyli w przyszłym sezonie zagra w Lidze Europejskiej. Jego drużyna zakwalifikowała się do tych rozgrywek z ostatniej miejsca, które było premiowane grą w europejskich pucharach, czyli dokładnie z miejsca piątego. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Michael Bastos ustrzelił dokładnie czternaście bramek, czyli tyle samo, co Polak Ireneusz Jeleń z AJ Auxerre. Tym samym, Michael Bastos stał się najlepszym strzelcem w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w swojej drużynie. Dało mu to dokładnie czwartą pozycję w tabeli strzelców. Widać więc znakomicie, że jeżeli chodzi o rywalizację najlepszych strzelców ligi francuskiej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć, to tak naprawdę sezon ten miał tylko jednego bohatera. Był nim oczywiście zwycięzca klasyfikacji strzelców sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć, który gra w zespole Tolouse. Strzelił on dokładnie o siedem bramek więcej, niż zawodnicy z miejsca trzeciego i drugiego, co jest dość dużą barierą, której nie da się tak szybko pokonać. Nie ma wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć był również bardzo udany dla Ireneusza Jelenia. Po kliku sezonach stania w cieniu drużyny w końcu doczekał się on swojej chwili. I co więcej, okazał się bardzo, bardzo wartościowym zawodnikiem. Na stałe wszedł on do pierwszego składy swojej drużyny i już na pewno tak łatwo z niego nie wyjdzie. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Ireneusz Jeleń okazał się zdecydowanie najlepszym strzelcem swojej drużyny, co tylko umocni go na pozycji podstawowego zawodnika zespołu AJ Auxerre.
- Kategoria: Piłka nożna, Portrety
- Tagi: Benzema, drużyna, duma, Karim, klasyfikacja, klub, siedem, strzelec, tysiąc, zespół
Średnia drużyna z NBA. Indiana Pacers została utworzona w 1967 roku. W pierwszych dziewięciu latach drużyn brała udział w rozgrywkach ligi ABA. W 1976 roku gra w NBA. Początki drużyny w NBA nie były łatwe. Ze względu na kłopoty finansowe drużyna nie osiągała dobrych wyników. W ciągu 13 lat gry w NBA drużyna dwukrotnie awansowała do play-off. Dużym sukcesem był też występ w Meczu Gwiazd dwóch graczy Indiany Dona Buse i Billy’ego Knighta. Sytuacja drużyny poprawiła się podkowiec lat 80. W drafcie wybrano Reggiego Millera i Rika Smitha, którzy w niedalekiej przyszłości stali się gwiazdami NBA. Od początku lat 90 drużyna przez następne lata regularnie pojawiała się w play-off. Reggae Miller w 1990 został wybrany do meczu gwiazd. W 1994 roku drużyna zaznała swojego wielkiego sukcesu: awans do finałów konferencji wschodniej. W 1997 roku trenerem został były jeden z największych gwiazdorów NBA Larry Bird. 2000 rok był największym sukcesem w historii klubu. Awansowali po raz pierwszy do finałów play-off, które przegrali. Na początku XXI wieku z drużyny odszedł trener i największe gwiazdy poza Millerem. Do drużyny dołączyli młodzi i utalentowani Ron Atest i Jermaine O’Neal. Z Indianą wiąże się tez jeden z największych skanali w NBA kłotni a potem bójki pomiędzy koszykarzami Indiany i Detroit w listopadzie 1994 roku. Jeden z słabszych klubów w NBA. Klub Milwaukee Bucks utworzony został w 1968 roku. Drużyna występuje w dywizji centralnej konferencji wschodniej. Od początku swojego istnienia posiada nie zmienioną nazwę. Obecnym właścicielem drużyny jest senator Kohl Herb. Choć obecnie drużyna jest słabszą z całej ligi to drużyna na swoim koncie posiada jeden tytuł mistrza NBA zdobyty w 1971 roku pokonując Baltimore Bullets (późniejszych Washington Wizards). Najsłynniejszym zawodnikiem jaki grał w owym czasie w Milwaukee był Oscar Robertson. W 1974 roku Milwaukee Buck po raz drugi w play-off doszli aż do finałów ligi gdzie przegrali z Boston Celtics, której liderem był Kareem Abdul Jabar. Wiele lat później w Milwaukee Bucks zagrał Jabar ale drużyna nie poczyniła dużych postępów. Innymi największymi zawodnikami jacy grali w Milwaukee byli Ray Allen, Michael Redd i Gary Payton. Od tamtego czasu drużyna osiągała średnie lub słabe wyniki. Kilka razy awansowali do play-off ale odpadali w pierwszej rundzie. Obecne barwy zespołu to kolory srebrny, zielony i czerwony. Obecny trener drużyny to Scott Skiles. Krótkie podsumowanie powyższych informacji. Dywizja centralna i jej drużyny należą do jednych z starszych w całej lidze NBA. W dywizji obecnie znajdują się drużyny słabe jak i dobre. Patrząc na drużyny dywizji centralnej ludzie zajmujący się draftem i transferami działają coraz bardziej rozmyślnie co czyni drużyny silniejszymi a za tym idą lepsze wyniki. Sam koniec sezonu zasadniczego w tej dywizji jak i w innych dywizjach konferencji wschodniej to walka o ostatnie miejsca do awansu do pierwszej rundy play-off. Zawodnicy drużyn tej dywizji mają duży potencjał ale bez innych zawodników, którzy byliby lepsi niż obecni drużyny nie osiągają dobrych wyników. Gdy przychodzi czas głosowania na zawodników do meczu gwiazd z tej dywizji dostaje się jeden lub dwóch zawodników. W przyszłości w tej dywizji może się wiele zmienić na lepsze lub na gorsze. Nie da się określić podziału sił między drużynami w tej dywizji nawet w okresie 4 lat naprzód. NBA w swoich zmianach w drużynach jest sportem nieobliczalnym. Dywizja centralna choć wydaje się średnia nie należy jej lekceważyć.