Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki zespół Energa Czarni Słupsk po prostu bardzo, bardzo mocno nas zawiódł. Jest to chyba rzecz oczywista. Naprawdę, chyba mało kto spodziewał się aż tak fatalnej postawy zespołu Energii Czarnych Słupsk. Ale cóż, takie właśnie jest życie, a w szczególności sport. Raz się jest lepszym, a raz zupełnie nieoczekiwanie gorszym. Nie ulega jednak wątpliwości, że zaraz po fatalnej postawie Anwilu Włocławek w fazie play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem to właśnie słaba postawa Energii Czarnych Słupsk była zdecydowanie największą, negatywną niespodzianką sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki Mieli oni na swoim koncie dokładnie trzydzieści dwa punkty, czyli tak naprawdę, to niewiele brakowało, aby to właśnie oni znaleźli się na ostatnim miejscu w tabeli fazy zasadniczej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki. Zajęli ostatecznie jedenaste miejsce. Nie ma wątpliwości co do tego, że Górnik Wałbrzych jest po prostu jedną z najsłabszych drużyn sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w Polskiej Lidze Koszykówki. Po za tym, wystarczy tylko spojrzeć na tabelę ligową owego sezonu, aby się świetnie o tym przekonać. Co więcej, w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki Górnik Wałbrzych był przed ostatnią drużyną. Natomiast już w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć okazali się oni najgorszą drużyną w Polskiej Lidze Koszykówki. To dowodzi tylko temu, że Górnik Wałbrzych naprawdę jest jedną z najsłabszych zespołów w Polskiej Lidze Koszykówki sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Mieli oni o tymże właśnie sezonie zaledwie jeden punkty przewagi nad ostatnią w tabeli Polpharmą Starogard Gdański. Nie można zatem na pewno powiedzieć, że jest to w jakikolwiek sposób dobrze drużyna. Jednym pocieszeniem jest tylko to, że spośród wszystkich drużyn koszykarskich w Polsce Górnik Wałbrzych znajduje się dokładnie na miejscu dwunastym.
Wejście do czołówki klubowych drużyn w naszym kraju BOTu Turowa Zgorzelec nieźle namieszało w polskiej koszykówce. Zawsze liczyły się tylko Prokom Trefl Sopot, ASCO Śląsk Wrocław i właśnie Anwil Włocławek. Jednak co ciekawe, Anwilowi Włocławek tylko raz udało się zdobyć tytuł mistrza Polski. Miało to miejsce dokładnie w sezonie dwa tysiące trzy. Jednak od sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem w Polskiej Lidze Koszykówki doszedł jeszcze jeden mocny zespół. Był to właśnie BOT Turów Zgorzelec. Tym samym, walka o medale rozpoczęła się na dobre. Z reguły bywało tak, że to właśnie Anwil Włocławek pozostawał bez medalu. Tak też było w sezonie dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Anwil Włocławek zdobył miejsce czwarte tak w rundzie zasadniczej sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem, jak i w rundzie play off sezonu. Nie ma się zatem absolutnie czym szczycić. Nie zaprezentowali oni kompletnie nic, co by mogło nas przekonać do tego, że to Anwil Włocławek powinien zająć miejsce trzecie w ligowej tabeli sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że BOT Turów Zgorzelec jest największą niespodzianką całego sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki. Kompletni nikt się nie spodziewał aż tak dobrego sezonu w ich wykonaniu. W sezonie dwa tysiące pięć/ dwa tysiące sześć uplasowali się oni dokładnie na miejscu siódmym. Kompletnie nic więc nie wskazywało na aż tak świetny występ w sezonie dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Naprawdę wszyscy byliśmy w ciężkim szoku. Co więcej, w fazie play off pokazali oni, że ich świetna dyspozycja z rundy zasadniczej sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki absolutnie nie była przypadkowa. Udało im się bowiem zdobyć wicemistrzostwo naszego kraju. Grają w tym finale już nieprzerwanie właśnie od sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Co więcej, zawsze grają z Prokomem Trefl Sopot i pokazują tym samym, że już chyba na stałe wbili się do naszej, krajowej czołówki. Praktycznie rzecz biorąc nikt już sobie nie wyobraża PLK bez Zgorzelczan.
Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że zespół Atlanta Hawks sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Southest Division amerykańskiej ligi NBA nie zaliczy do jakoś szczególnie udanych. Faktem jest, że poszło im nawet całkiem nieźle, jednak ich ambicje z całą pewnością sięgają znacznie, znacznie wyżej, niż tylko do pierwszej rundy fazy play off. W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Southest Division amerykańskiej ligi NBA poszło im raczej przeciętnie. Zajęli oni bowiem dopiero trzecią pozycję. Mieli oni na koncie trzydzieści siedem punktów. Dało im to nawet możliwość gry w fazie play off, co się rzadko zdarza w przypadku zespołów z tak małą liczba punktów. W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Southest Division mieli oni sześć punktów straty do miejsca drugiego i jednocześnie aż pięć przewagi nad zespołem z miejsca czwartego. Do fazy play off w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA przystąpili z ostatniego, ósmego miejsca. Przegrali już w pierwszej rundzie z późniejszymi mistrzami z Bostonu. Myślę, że Charlotte Bobcats sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Southest Division amerykańskiej ligi NBA nie zaliczy ani do jakichś szczególnie udanych, ale również nie do fatalnych. Był to raczej sezon nieco ponad ich możliwości, z czego na pewno powinni się cieszyć. Raczej ciężko było od nich wymagać czegokolwiek więcej. Nie ma wątpliwości co do tego. Trzeba przyznać, że w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem amerykańskiej ligi NBA w Southeast Division spisali się oni w sumie nieźle. Zajęli w swojej dywizji co prawda dopiero przedostatnie, czyli czwarte miejsce, jednak w moim odczuciu było to i tak dużo. Uzbierali oni bowiem dokładnie trzydzieści dwa punkty, co jest niezłym wynikiem jak na ten zespół Mieli oni tylko pięć punktów straty do Atlanty Hawks i dokładnie siedemnaście punktów przewagi nad Miami Heat. Nie byli więc z całą pewnością najgorszym zespołem sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Southeast Divsion amerykańskiej ligi NBA, co z całą pewnością jest już dla nich naprawdę dużym, dużym sukcesem.
Kiedy jazda na deskorolce rodziła się (w latach 70 ubiegłego wieku) w Stanach Zjednoczonych, nikt nie myślał, że kiedykolwiek stanie się jednym z najpopularniejszych sportów ekstremalnych, głównie dlatego, że została stworzona niejako w zastępstwie (surferzy nie mogący korzystać z plaży i oceanu, postanowili do deski doczepić kółka, by mogli jeździć swobodnie po ziemi). Aktualnie skateboarding gości nie tylko w każdym większym mieście prawie każdego kraju, ale również coraz częściej gości w telewizji, a przede wszystkim w Internecie. Głównie stało się tak za sprawą telewizji, które swą ofertę programową skierowali do ludzi młodych (głównie mowa tutaj o telewizji muzycznej MTV, która ma olbrzymi zasięg). To owe stacje wypromowały jazdę na deskorolce wśród młodzieży. Jedni powiedzą, że to dobrze, inni że źle – dzieciaki często robią sobie krzywdę jeżdżąc w niedozwolonych miejscach, czy też nie korzystając z ochraniaczy, po czym wina za to, niesłusznie zresztą, jest „przenoszona” na całą subkulturę prawdziwych skate’ów, co oczywiście wiąże się z gorszym ich traktowaniem. Rodney Mullen to skater, który dla tego sportu zrobił naprawdę wiele, jeśli nie najwięcej. W końcu to on wymyślił ollie, kickflipa i heelflipa, bez których dzisiejszy skateboarding z pewnością by nie istniał, albowiem triki te można przyrównać do przysłowiowych „kamieni milowych”. Swą przygodę z tym sportem zaczął już w wieku 10 lat, natomiast karierę zawodową zaczął już trzy lata później – osiągnięcie naprawdę niezwykłe. W swojej karierze skatera jeździł dla takich teamów jak: Bones Brigade, Plan-B, A-Team. Wystąpił także w kilku filmach, m.in. wraz z Christianem Slaterem w „Gleaming the cube”. Poza karierą w Hollywood warto wspomnieć o wielu filmach skate’owskich, w których grał główne role. Kręcone amatorską kamerą filmy zrobiły prawdziwą furorę. Rodney Mullen przez wielu fanów tego sportu uznawany jest za swoistego „ojca chrzestnego” jazdy na deskorolce, głównie z powodu tego, iż jest twórcą wielu trików (ich lista jest naprawdę imponująca) – m.in. flat ollie, 360 flip, Darkslide, Anti Casper czy też Pogo. Preferowanym przez niego stylem jazdy jest freestyle.