Polski Związek Piłki Nożnej stara się utrzymać na stanowisku trenera piłkarskiej reprezentacji Polski Leo jak najdłużej, gdyż ponowne zatrudnienie szkoleniowca tej klasy za podobne pieniądze może być trudne. Biorąc pod uwagę słaba postawę Polski i niepewny awans do mundialu w roku 2010 należałoby się poważnie zastanowić czy przerywać prace trenerowi i skazywać drużynę na szybkie adaptowanie się do warunków pracy z nowym trenerem w momencie praktycznie pewnego braku awansu do finałów mistrzostw świata w RPA czy lepszy wyjście będzie pozostawienie na stanowisku Leo, wnet wtedy gdy awans będzie ciagle niepewny. Jedno wydaje się pewne, w przypadku braku awansu szkoleniowiec z pewnością zostanie zwolniony, natomiast nie bądźmy złymi prorokami gdy sytuacja jest niepewna i Polska ma ciagle szanse na awans, gdyż nasza grupa jest jedna z najbardziej wyrównanych grup w europejskich kwalifikacjach i praktycznie każda drużyna może się pokusić o bezpośredni awans do mistrzostw świata w RPA w roku 2010. Po zwolnieniu trenera Janasa nadeszła całkowicie nowa era dla polskiego futbolu. Po raz pierwszy zdecydowano się zatrudnić nowego szkoleniowca z zagranicy, który nie jest Polakiem. Trzeba jednak przyznać, ze wybór był dosyć trafny i były trener Feyenordu, który cały czas jest silnie związany ze swoim byłym klubem jest prawdziwym fachowcem w swoim fachu. Trzeba jednak przejść do wyników piłkarskich, gdyż trener Leo sprawuje swoje żady obecnie i na razie nic nie zapowiada jego rychłego zwolnienia mimo średnich jak na te pieniądze wydawane przez Polski Związek Piłki Nożnej na gaże dla trenera. Najważniejszym elementem planu szkoleniowego sa zgrupowania i mimo licznych zgrupowań polska reprezentacja zazwyczaj prezentuje się w spotkaniach dosyć słabo. Najważniejsze były dla nas mistrzostwa Europy, do których zakwalifikowaliśmy się po raz pierwszy w całej historii piłki nożnej. Polska zagrała na tych mistrzostwach trzy mecze i tradycyjnie podobnie na mundialu musiała pokonana wracać do domu. Związek nie podlał jednak decyzji o zwolnieniu szkoleniowca i dal mu druga szanse, mimo słabszych wyników niż planowano osiągnąć.
W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zespół AC Milan okazał się trzecią drużyną owej ligi. Przegrali oni walkę o wicemistrzostwo kraju o dosłownie milimetry. Mieli bowiem dokładnie tyle samo punktów, co Juventus Turyn. Mieli nawet nieco lepszy bilans bramkowy. Jednak owo wice mistrzostwo przegrali przez to, że mieli gorszy bilans bezpośrednich spotkań z zespołem Juventusu Turyn. Gdyby nie to, to z całą pewnością właśnie AC Milan uzyskałby wicemistrzostwo kraju w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć, a nie Jucentus Turyn. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zespół AC Milan uzbierał dokładnie siedemdziesiąt cztery punkty. Udało im się wygrać dokładnie dwadzieścia dwa spotkania. Przegrali osiem, a zremisowali również osiem. Nie ma wątpliwości co do tego, że drużyna AC Milan już właściwie kompletnie się podniosła po tej całej aferze korupcyjnej, w którą owy klub również był wmieszany. Jednak nie zanosi się na mistrzostwo w sezonie dwa tysiące dziewięć/ dwa tysiące dziesięć, ponieważ sprzedany do Realu Madryt został Kaka. ACF Fiorentina okazała się czwartym zespołem ligi włoskiej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Nie ma wątpliwości co do tego, iż był to dla nich naprawdę duży, duży sukces. Choć niewykluczone, że mieli nieco większe ambicje. Jednak same ambicje do osiągnięcia sukcesu im na pewno nie wystarczą. Trzeba jeszcze mieć odpowiednie umiejętności i odpowiednich piłkarzy, a tych ACF Fiorentinie w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć na pewno zabrakło. Otóż ACF Fiorentina w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć uzbierała dokładnie sześćdziesiąt osiem punktów. To dokładnie o sześć oczek mniej, niż trzecia i druga drużyna w tabeli, czyli Juventus Turyn oraz AC Milan. O ataku na mistrzostwo Włoch w ogóle nie mogło być tutaj mowy. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć ACF Fiorentina wygrała dokładnie dwadzieścia jeden spotkań, pięć zremisowała oraz dokładnie aż dwanaście przegrała. Wgrali z Genoą tylko dzięki temu, że mieli lepszy bilans bezpośrednich spotkać z tą właśnie drużyną.