Jedna z najważniejszych części meczu szachowego jest debiut. Jest to sposób w jaki rozpoczniemy partie, deklaruje on czy będziemy decydowali się na szturmowe ataki i szybkie zwycięstwo bądź tez porażkę, w przypadku dobrego przygotowania merytorycznego i praktycznego przez przeciwnika, bądź tez wariant defensywny, w którym przyjmiemy taktykę spokojna i będziemy się starali najpierw doprowadzić do roszady i bezpiecznego ustawienia wszystkich figur na szachownicy, włącznie z formacja pionów. W tym wyborze pomogą nam rożne rodzaje debiutów, których używają mistrzowie świata. Każdy debiut ma określony wariant i sposób na dalszy przebieg gry. Warianty maja poszczególne nazwy, a każdy szanujący się gracz powinien żnąc co najmniej 10 debiutów, aby być przygotowanym na każde zagranie przeciwnika i dodatkowo, aby mógł go czymś zaskoczy, w przypadku, gdy przeciwnik jest dobrze przygotowany z zestawu podstawowych debiutów. Wielu graczy uważa, ze bez dobro debiutu swoich partii nie wygrywaliby nawet najwięksi arcymistrzowie. Mistrzostwa świata w szachach nie sa rozgrywane systematycznie. Do walki o tytuł mistrza świata nie może przystąpić każdy. Kwalifikowane sa tylko osoby z najwyższym rankingiem na świecie i dodatkowo musza one stoczyć bój o możliwość zagrania z mistrzem świata. Liczba punktów rankingowych potrzebnych do uzyskania możliwości gry z aktualnym mistrzem świata wynosi około 2700 i oczywiście taka osoba musi mieć tytuł arcymistrza szachowego. Sam mecz nie jest rozgrywany w jeden dzien. Ostatni mecz pomiędzy Anandę, a zawodnikiem rosyjskim trwał około 3 dni. Mecz tego typu jest bowiem wieloetapowy. Składa się on z około 20 pojedynków i może skończyć się przykładowym wynikiem 10 remisów, 6 wygranych jedno zawodnika i 4 wygrane zawodnika drugiego. W przypadku remisu tytuł zachowuje osoba broniąca tytułu mistrza świata. Mecze te odbywają się dopiero wtedy, gdy ktoś bardzo potężny wyzwie na pojedynek aktualnego mistrza świata i mistrz świata mu nie odmówi. Tego typu pojedynki opłacane sa kwotami rzędu kilkuset tysięcy dolarów.
Czy zatem można powiedzieć, ze sezon dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem w Polskiej Lidze Koszykówki był sezonem nudnym? Otóż na pewno nie do końca. Przede wszystkim bardzo, bardzo dużą niespodzianką była wręcz niesamowita postawa BOT Turowa Zgorzelec. Każdy się wówczas zastanawiał, kiedy oni w końcu dostaną zadyszki. Jednak ta zadyszka nie nadeszła w ogóle. Niektórzy im mówili, że przegrają już w ćwierćfinale fazy play off sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Grali wówczas ze Stalą Ostrów Wielkopolski. Jednak wygrali ten pojedynek bardzo pewnie, bo aż trzy do zera. Później, w półfinale przyszła pora na ASCO Śląsk Wrocław. Jednak i tutaj nie dali się oni pokonać. Wygrali rywalizację półfinałową sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki z ASCO Śląsk Wrocław aż cztery do jednego. Przepowiadano wówczas, że Turów może zdobyć nawet mistrzostwo, ponieważ Prokom męczył się w półfinale z Anwilem aż przez siedem spotkań. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Prokom gładko wygrał finał sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem. Prokom Trefl Sopot w sezonie dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki już po raz kolejny okazał się zdecydowanie najlepszą drużyną. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. Pokazali to w ciągu sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem aż dwukrotnie. Po raz pierwszy w fazie zasadniczej, kiedy to zdobyli dokładnie o dwa punkty więcej, niż drugi zespół, którym był BOT Turów Zgorzelec. Po raz drugi pokazali to w finale sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem, kiedy to z kolei również BOTEM Turów Zgorzelec wygrali cztery do jednego. Kompletnie nie dali pograć innym drużynom wygrywając niemalże jak chcieli każdy mecz. Nie ma więc kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że Prokom Trefl Sopot w sezonie dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki był zdecydowanie najlepszą drużyną. W fazie zasadniczej zdobyli oni dokładnie czterdzieści siedem punktów. Z dwudziestu sześciu spotkań wygrali dokładnie dwadzieścia jeden, co naprawdę jest bardzo, bardzo dobrym rezultatem. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem Polskiej Ligi Koszykówki zespół ASCO Śląsk Wrocław zajął dokładnie miejsce trzecie. Dokładnie to samo miejsce zajęli po fazie play off. Widać więc znakomicie, że sezon dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem był dla nich dość udany. Wiadomo, że celowali oni w odzyskanie mistrzowskiego tytułu, jednak prawdę mówiąc, to już wtedy było wiadomo, że po pierwsze najlepsze lata ASCO Śląska Wrocław już minęły, a po drugie już zaczęły się ujawniać kłopoty finansowe klubu ze Śląska, co ostatecznie w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem spowodowało ostateczny upadek tego klubu. Jednak sezon dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem w Polskiej Lidze Koszykówki wyszedł im naprawdę całkiem, całkiem nieźle. W rundzie zasadniczej sezonu dwa tysiące sześć/ dwa tysiące siedem udało im się zebrać dokładnie czterdzieści cztery punkty. Czyli tylko o jeden punkt mniej, niż BOT Turów Zgorzelec i dokładnie o trzy mniej od Prokomu Trefla Sopot. Jest to po prostu przyzwoity sezon.