41Walka o utrzymanie w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w Polskiej Lidze Koszykówki była naprawdę bardzo, bardzo emocjonująca. Można powiedzieć, że trwała już od pierwszego gwizdka sędziego w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem aż to jego ostatniego gwizdka w tym samym sezonie. Nie ma wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem był w Polskiej Lidze Koszykówki emocjonujący. Wystarczy bowiem spojrzeć na tabelę sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki. Widać tam znakomicie, że miejsce od ostatniego, czyli trzynastego do miejsca dziewiątego dzieliły tylko i wyłącznie dwa punkty. To naprawdę niewiele. Taką stratę da się nadrobić w zaledwie dwóch kolejkach. Jednak tych dwóch dodatkowych kolejek w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem nie było, i Polpharma Starogard Gdański okazała się najgorszą drużyną sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w Polskiej Lidze Koszykówki. Myślę, że absolutnie na to zasłużyli. Widać więc, że walka w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w Polskiej Lidze Koszykówki była naprawdę dość zacięta. I to już nie tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o walkę o tytuł, ale również jeżeli chodzi o walkę o utrzymanie. Jednak w gruncie rzeczy, to owo ostatnie, trzynaste miejsce Polpharmy Starogard Gdański w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem nie miało kompletnie żadnego znaczenia. Dlaczego? Otóż dlatego, że w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem z Polskiej Ligi Koszykówki wycofał się ASCO Śląsk Wrocław oraz KS Polpak Świecie. W takiej sytuacji w Polskiej Lidze Koszykówki byłoby tylko i wyłącznie jedenaście zespołów. W takim wypadku postanowiono, że nie spadnie w ogóle żadna drużyna, a z drugiej ligi awansują dwie. Czy było to słuszne zagranie? Moim zdaniem albo jeden zespół powinien spaść, a awansować powinny trzy, albo ostatni, trzynasty zespół Polskiej Ligi Koszykówki sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem powinien zagrać w barażach. Wówczas było by dużo sprawiedliwiej.

42Faktem jest, że Kotwica Kołobrzeg do najsilniejszych drużyn Polskiej Ligi Koszykówki z całą pewnością nie należy. Aby się o tym przekonać wystarczy właściwie zajrzeć do tabeli sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki. Kotwica Kołobrzeg zajmuje tam dokładnie miejsce dziewiąte. Z resztą klub ten z reguły zajmował właśnie tego typu miejsca. Bardzo dobrze określają one możliwości tego klubu. Co prawda Kotwica Kołobrzeg w Polskiej Lidze Koszykówki nie odgrywa jakiegoś większego znacznie (i nic nie wskazuje na to, aby miała odgrywać), jednak myślę, że już dobrze się oni zadomowili w Polskiej Lidze Koszykówki. Sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem oraz sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć są tego zdecydowanie najlepszym przykładem. Zawsze bowiem drużyna ta zajmuje miejsca w okolicach połowy tabeli. Trzeba przyznać, że najlepsze to miejsca z całą pewnością nie są, ale z drugiej strony na pewno może ich to zadowalać. Przynajmniej trzymają się z daleka od strefy spadkowej. Trzeba otwarcie przyznać, że zespół Polonia SPEC Warszawa w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem nie zaprezentowała się z jakieś szczególnie dobrej strony. Trzeba im jednak również oddać, że z całą pewnością od jakiegoś czasu na stałe oni się już zadomowili w Polskiej Lidze Koszykówki. Faktem jest, że nie osiągają oni jakichś szczególnie niesamowitych rezultatów, jednak myślę, że są one właściwie dość zadowalające. Jednak z drugiej strony ambicje w klubie ze stolicy naszego kraju są na pewno dużo większe. Przecież oni jedni jako klub koszykarski reprezentują stolicę Polski w rozgrywkach najwyższej koszykarskiej klasy rozgrywkowej w Polsce. Do czegoś to więc z całą pewnością zobowiązuje. Mogę się założyć, że raczej na pewno Warszawiacy nie mogą być w żadnym stopniu zadowoleni. W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki zespół Polonia SPEC Warszawa zajął dokładnie miejsce dziesiąte z dorobkiem dokładnie trzydziestu trzech punktów. Był to więc tylko jeden punkty przewagi nad strefą spadkową. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Polpharma Starogard Gdański w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki była po prostu zdecydowanie najgorszą drużyną. Jest to chyba rzecz oczywista. Wystarczy spojrzeć na tabelę sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki, aby się o tym przekonać. Sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem był dla zespołu Polpharma Starogard Gdański już od samego jego początki fatalny. Jedno niepowodzenie goniło drugie i w ten sposób Polpharma Starogard Gdański w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki okazała się po prostu najgorszą drużyną. Mieli oni na swoim koncie dokładnie trzydzieści dwa punkty. To jest co prawda dokładnie o dwa punkty mniej, niż zespół na przykład z miejsca dwunastego, jednak nie zmienia to faktu, że Polpharma Starogard Gdański po prostu zasłużyła na to, aby znaleźć się na ostatnim miejscu w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Polskiej Ligi Koszykówki.

36Zespół Polpharma Starogard Gdański w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze koszykówki spisał się właściwie rzecz biorąc na miarę swoich możliwości. Udało im się w fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Koszykówki zająć nawet miejsce piąte. Jednak po fazie play- off już tak dobrze nie było. Zajęli oni bowiem dopiero miejsce szóste. Myślę, że w Polpharmie Starogard Gdański ambicje oraz marzenia były zdecydowanie, zdecydowanie wyższe. Nie ma chyba co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w fazie zasadniczej Polskiej Ligi Koszykówki Polpharma Starogard Gdański zajęła dokładnie piąte miejsce z dorobkiem czterdziestu dwóch punktów. Raczej niewiele im zatem brakowało do tego, aby zająć miejsce nawet drugie. Był to bowiem tylko jeden punkt różnicy. Polpharma Starogard Gdański wygrała dokładnie szesnaście spotkań, a przegrała ich równo dziesięć. Z całą pewnością miejsce to odzwierciedla ich obecną pozycję w Polsce. Asseco Prokom Sopot w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć nie wygrał tylko i wyłącznie rundy zasadniczej Polskiej Ligi Koszykówki, ale również całe mistrzostwo Polski. Z resztą udało im się to zrobić już po raz kolejny z rzędu. Tym samym udowodnili tylko, że naprawdę są najlepszą obecnie drużyną w Polsce. Udowodnili, że po prostu nie mają sobie obecnie równych. Dowodzi temu również chociażby fakt, że w finale Polskiej Ligi Koszykówki w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć rozbili PGE Turów Zgorzelec aż cztery do jednego. Nie dali im tym samym kompletnie żadnych szans. Trener Tomas Pacesas udowodnił tym samym, że w Sopocie wykonuje naprawdę bardzo, bardzo dobry kawał roboty. Godnie zastępuje na tym stanowisku byłego trenera Eugeniusza Kijewskiego. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Asseco Prokom Sopot miał dwa punkty przewagi w rundzie zasadniczej nad PGE Turowem Zgorzelec. Dwa punkty to w koszykówce naprawdę dość duża przewaga. Odrobić się do najwcześniej po dwóch kolejkach. Zespół PGE Turów Zgorzelec w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zajął drugie miejsce tak w rundzie zasadniczej, jak i w całych mistrzostwach Polski. Musieli oni uznać wyższość tylko i wyłącznie drużyny Asseco Prokom Sopot. Jednak po Turowie widać, że się ta drużyna rozwija. Już w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące siedem grali w finale Polskiej Ligi Koszykówki. Wówczas jednak również musieli uznać wyższość Asseco Prokomu Sopot. Turów Zgorzelec udowadnia tym samym, że jest jedną ze zdecydowanie najlepszych drużyn w Polsce. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. PGE Turów Zgorzelec w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze Koszykówki uzbierał dokładnie czterdzieści trzy punkty. Miał na koncie siedemnaście zwycięstw i dziewięć porażek. Prawdę mówiąc, to niewiele im zabrakło do tego, aby się w fazie zasadniczej znaleźć po za pierwszą czwórką sezonu. Ścisk w tamtym rejonie tabeli był bowiem naprawdę bardzo, bardzo duży. Wystarczy spojrzeć na tabelę Polskiej Ligi Koszykówki sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć aby się o tym przekonać.

Skateparki - w Polsce niestety skaterzy nie mają łatwo, dlatego też zwykle osoby uprawiające ten sport decydują się rozwijać w kierunku "street". Głównie dzieje się tak z powodu braku "miejscówek", czyli skateparków, albowiem by uprawiać "street", wystarczy (jak sama nazwa mówi) ulica. Mimo skateparki powinny powstawać, choćby ze względu na bezpieczeństwo, głównie dlatego, iż skateboardziści nie wybierają wcale mniej ruchliwych ulic (zwłaszcza, gdy w pobliżu miejsca zamieszkania nie ma takowej), wówczas to, co jest niejako oczywistym, stwarzają poważne zagrożenie dla siebie samych i ludzi, korzystających z danej ulicy. Wracając do tematu skateparków. Zasada ich budowy nie zmienia się od lat. Nadal królują w nich basenu, zarówno owalne, jak i o bardziej wymyślnych kształtach. W każdym "parku dla skate'ów" znajdą się również oczywiście rurki, do ćwiczenia grindów, czy też halfpipy, dla fanów verta. Początkowo skateparki były tworzone przez amatorów, jednak obecnie, w bardziej rozwiniętych krajach, sprawą ich budowy zajmuje się miasto (oczywiście to ludzie muszą dać odpowiedni bodziec do działania) lub prywatni inwestorzy. Jak każda subkultura, również skaterzy używają języka nie do końca zrozumiałego dla ogółu, ich "gwara" opiera się przede wszystkim na zwrotach angielskich. Wypiszmy kilka najczęściej spotykanych i używanych wraz z wyjaśnieniami. Deck - inaczej blat, jest to po prostu główna część deskorolki, czyli po prostu deska, do której przykręcone są osie i kółka. Nose - by przedstawić to obrazowo, jest to po prostu "dziób" deski, czyli przednia jej część. Tail - przeciwieństwo "nose", czyli tylna część deski, bardzo często eksploatowana przy trikach typu grind, czy też slide. Pro skater - profesjonalny zawodni, osoba, która zarabia jeżdżąc na desce, inaczej rzecz ujmując, zawodowiec. Switch - zamiana pozycji deski w trakcie jazdy, przednia noga wędruje na tył deski, a noga usytuowana z tyłu deski, wędruje na jej przód, oczywiście zmiana ta następuje nie na samej desce, ale jest wykonywana przez obrót całego ciała. Vert - jeden ze stylów jazdy, skupiony na jeździe na rampach (halfpipe'ach). Street - styl jazdy, polegający na jeździe i pokonywaniu przeszkód na ulicy. Tony Hawk urodził się 5 grudnia 1968 roku, w wieku 8 lat, jego starszy brat podarował mu pierwszą deskorolkę. Na poważnie Tony swą przygodę rozpoczął w wieku 12 lat, kiedy to znalazł pierwszego sponsora (Dogtown Skateboards). Już w wieku szesnastu lat, został mistrzem świata, co już wtedy wróżyło mu wielką karierę. W 1990 roku ożenił się ze swą narzeczoną Cindy Dunbar. W niedługim czasie przerwał swą karierę (po groźnym wypadku kiedy to uderzył głową o ramplę). Niestety wraz z przerwaniem kariery pojawiły się poważne problemy finansowe, Tony nie miał wyboru musiał wrócić do skateboardingu. Stworzył firmę Birdhouse Projects, niestety nie utrzymała się ona na rynku zbyt długo. Kryzys w jego życiu uderzył również w jego rodzinę - rozwiódł się z żoną, sprzedał dom. Na szczęście dla świata skateboardingowego nastały tłuste lata, Tony założył firmę produkującą ubrania dla skaterów - Hawk Clothing. W roku 1999 przyszedł na świat jego drugi syn Spencer. W tym samym czasie powstała kultowa już gra Tony Hawk's Pro Skater, która doczekała się do tej pory czterech części. Karierę skatera zakończył nad dobre w roku 1999 (po igrzyskach X-Games), jednak jak można było się spodziewać, Tony nie przestał jeździć, nadal szlifuje triki w swoim prywatnym skateparku. Reklama: 2012 euro